Kamienie żółciowe według Totalnej Biologii

W Totalnej Biologii skojarzenia są często drogowskazem do zrozumienia problemu. Symbolizm odgrywa tu bardzo istotną rolę. Pewne dolegliwości w ciele pojawiają się dokładnie po to, by spełniać funkcje z jakimi intuicyjnie nam się kojarzą.

Przykładem tej zależności są kamienie żółciowe. W naturze kamienie długo służyły człowiekowi jako budulec. Zresztą nadal temu służą. Z kamieni powstawały drogi, domy, pomniki, mury. Kamienne ogrodzenia otaczały zamki i pałace. Ich zadaniem było odgrodzenie mieszkańców od nieproszonych gości, stanowiły bufor, wyznaczały granicę. 

Po co nam kamienie w ciele?
Dlaczego powstają kamienie żółciowe?

W ciele kamienie pełnią podobną funkcję. Powstają po to, aby coś zbudować. Mózg uruchamia program biologiczny, aby zbudować mur, chcąc nas od czegoś oddzielić. Zwykle od czegoś, z czym nie jesteśmy w stanie mierzyć się na poziomie świadomym. Jest to dla nas na tyle traumatyczne i trudne, że mózg przenosi problem “z głowy do ciała”. Jest to najlepsze rozwiązanie ciała w sytuacji, w której się znajdujemy.

Wściekłość, uraza, gniew 

Według Totalnej Biologii kamienie żółciowe związane są z gniewem, urazą i wściekłością. Nie chcemy, aby ktoś żywił do nas urazę i wściekał się na nas. Biologiczny mózg nie odróżnia siebie od innych dlatego może dotyczyć sytuacji, kiedy to my nie chcemy czuć urazy i wściekać się na kogoś. Wolimy to “przemilczeć”, udawać, że nas to nie rusza, że nie widzimy. Przeważnie dotyczy to sytuacji na naszym terytorium (dom, praca). Kamienie żółciowe – “symboliczny mur” mają oddzielić nas od tego, czego nie chcemy.

Jeżeli znajdujemy się w sytuacjach, w których dzieje się coś, co bardzo nas dotyka, wewnętrznie czujemy gniew, ale go nie wyrażamy i nie dajemy nic po sobie poznać, to emocje blokują się w naszym ciele. Kumulują się przeważnie w wątrobie i pęcherzyku żółciowym.

Możliwe przyczyny chorób związanych z pęcherzykiem żółciowym:

  • konflikt urazy związany z kimś na moim terytorium
  • gniew, wściekłość, niesprawiedliwość, uraz
  • znakowanie terytorium (wyznaczamy granice symbolicznym murem)
  • może być związany z niesprawiedliwością
  • silna uraza i niechęć w stosunku do bliskiej osoby w  połączeniu z poczuciem niesprawiedliwości w rodzinie, podsycanie z zawiścią i zazdrością

* Gilbert Renaud “Uzdrawianie przez świadomość. Biologiczne i Emocjonalne znaczenie chorób i zachowań”

Wyrażenie emocji 

Złość, wściekłość, krzyk (towarzyszący złości) uznawane są za uczucia negatywne. Często dorastamy w takim przekonaniu. Złość jest źle odbierana co wpływa na to, że chcemy ją w sobie stłumić. Tymczasem nie ma złych emocji, każda z nich jest naturalna i potrzebna. Pokazuje nam prawdę o nas (jak czujemy się w obliczu danej sytuacji). Wyrażanie i uwalnianie emocji jest kluczowe dla naszego zdrowia. 

Wyobraź sobie jak czujesz się, kiedy próbujesz stłumić w sobie złość, ukryć gniew – jesteś jak tykająca bomba, choć na zewnątrz być może zachowujesz pozory. 

A teraz wyobraź sobie jak zachowuje się rozwścieczone dziecko. Krzyczy, płacze, tupie nogami – a po chwili jest już zupełnie spokojne. Złość wyszła z ciała z krzykiem, płaczem, tupaniem nogami. I bardzo dobrze, tego powinniśmy uczyć się od dzieci. 

Jak sobie pomóc?

Wyrażać emocje. Mówić to, co leży nam na sercu, nie tłumić swojego wewnętrznego głosu i swoich emocji. Niewyrażone zawsze zostają gdzieś w ciele i mogą spowodować choroby. Wkurzyliśmy się, poszukajmy sposobu, który pomoże nam pozbyć się emocji. Możemy pouderzać z całej siły w poduszkę lub w nią pokrzyczeć, wypłakać się, wybiegać, wytrząsnąć złość z ciała. Jeżeli nie potrafimy się przełamać, poszukajmy pomocy u terapeuty lub specjalisty od pracy z ciałem. Lepiej zapobiegać niż leczyć.

Może Cię zainteresować:

  • Więcej o tym jak emocje wpływają na nasze zdrowie więcej mówię między innymi w webinarach Emocje a choroby i Odporni na choroby
  • Węcej o tym, czym jest Totalna Biologia przeczytasz tutaj

Dbaj o siebie!

Konsultant Totalnej Biologii | Dietetyk Medycyny Chińskiej

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Akceptuję warunki newslettera.*