Neofobia żywieniowa w Totalnej Biologii

Neofobia żywieniowa to lęk przed spożywaniem nowych produktów albo produktów znanych, ale podanych w innej formie czy opakowaniu. Dziecko je niewielkie ilości, nie toleruje zmian konsystencji albo tego samego posiłku przygotowanego przez inną osobę (np. zje rosół, ale tylko ten robiony przez babcię). Faktura posiłku czy miejsce jego spożywania ma wpływ na to, że dziecko nie zje.

Neofobia to o wiele grubszy temat niż wybiórczość pokarmowa (o niej również przeczytasz na moim blogu). Często konieczna jest konsultacja, bo trzeba przeanalizować wiele czynników i znaczenie ma praca na najdrobniejszych szczegółach. Jeżeli chcesz pomóc Wam metodami Totalnej Biologii, przede wszystkim zadaj sobie pytanie: Kogo nienawidzę lub boję się tak, że aż mnie paraliżuje?

Są jeszcze inne aspekty, które warto rozważyć, gdy dziecko ma neofobię żywieniową. W tym wpisie podam Ci kilka z nich.

Neofobia a historie rodowe

Neofobia pokazuje, że dziecko nie lubi zmian. Zastanów się więc: jak w Waszych rodach reagowano na zmiany? Może były niebezpieczne? Czy kiedyś zmiana doprowadziła do tragedii? Ten temat warto przegadać z rodziną.

W ciężkich przypadkach neofobii dziecku na widok jedzenia chce się wymiotować, obrzydza go sam dotyk określonego pokarmu albo patrzenie na niego. Wtedy warto zadać sobie pytania:

  • Na kogo nie mogę patrzeć?
  • Kim się brzydzę?
  • Czy mama mogła patrzeć na ojca?
  • Kogo nie ma przy stole?
  • Z kim nie chcę utrzymywać kontaktu?

Tu często pojawia się myśl: „Nigdy nie wybaczę tym ludziom”. Jeżeli masz w głowie „nigdy”, Twoje serce jest zamknięte. Warto pomyśleć nad otworzeniem go, akceptacją sytuacji.

Neofobia a żałoba

Niechęć dziecka do jedzenia często prowadzi nas do najtrudniejszych przeżyć w historii rodziny. Są to aborcje, poronienia, brak żałoby po śmierci kogoś bliskiego. Ważne, żeby przyjąć wszystkie emocje z tym związane. Wybaczyć sobie, a jeżeli jesteś osobą wierzącą – przeprosić Boga. Zapalić świeczkę dla dzieci nienarodzonych w rodzie.

Im bardziej zmartwiona mama, tym większa neofobia u dziecka

Przyczyn emocjonalnych neofobii można szukać nie tylko w historiach rodzinnych i nieprzerobionych żałobach, ale i w bliższej przeszłości i teraźniejszym życiu. Ważny jest stan emocjonalny mamy z czasu ciąży i przed nią. Liczą się też emocje mamy związane z jedzeniem dziecka. Jeżeli masz obawy, lęk, złość czy poczucie winy, bo dziecko mało je – albo zamartwiasz się o jego zdrowie – tym niechęć dziecka do jedzenia będzie silniejsza.

Dlatego w przypadku neofobii żywieniowej u dziecka ważna jest praca rodziców nad sobą. Dotyczy to zarówno mamy, jak i taty (u mamy szukamy w pierwszej kolejności, ale emocje taty też mają znaczenie). Jeżeli któryś z rodziców nie chce – nie wierzy – warto działać w pojedynkę.

 

Co robić, by dziecko zaczęło jeść?

Reasumując, przy wybiórczości pokarmowej i neofobii żywieniowej warto przede wszystkim:

  • Uświadomić sobie stres i lęki z czasu ciąży
  • Zatrzymać się nad nieprzepracowaną żałobą
  • Porozmawiać z rodziną o Waszej historii: zmianach, aborcjach, poronieniach
  • Zadbać o siebie, swój spokój ducha, zmierzyć się z lękami
  • Zrobić szczerą szeptankę dziecku. Więcej informacji o szeptankach znajdziesz we wpisie Wybiórczość pokarmowa u dziecka.
  • Złapać więcej luzu, nie robić dziecku presji
  • Obejrzeć odcinek na moim kanale na YouTubie: Jedzenie u dziecka
  • Obejrzeć webinar Relacje z jedzeniem w życiu człowieka, gdzie jeszcze szerzej omawiam problemy z apetytem u dziecka.

Pamiętaj, że Twoja praca nad sobą zawsze będzie oddziaływać na dziecko. Mam podczas konsultacji przypadki, w których praca rodzica nad sobą pomaga nawet dorosłemu dziecku.

W przypadku neofobii żywieniowej Twoja zmiana też może wesprzeć malucha. Zostawiam Cię z pytaniem: co Cię powstrzymuje przed smakowaniem życia?

Sprawdź webinary, które będą w stanie Ci pomóc

Napisz komentarz

Akceptuję warunki newslettera.*